Oczym by tu napisać, po kolei o wszystkim, w przypadkowej kolejności. Co do kolana, szkoda gadać jak lekarze prywatni wyciągają kasę, przy tym ukrywając niektóre fakty, że coś jest lub nie jest refundowane, i nie mówią o problemach jakie potem mogą wystąpić, problemach w moim przypadku administracyjnych, co w konsekwencji drogo by mnie kosztowało, no cóż wracam do publicznej opieki zdrowotnej- życzcie mi szcześcia:)
Druga sprawa to nowy rok, który nastał, a ja poczyniłem postanowienia, i będę się ich trzymał bo inaczej będzie źle, a nie chce żeby było źle:)
Jakiś czas temu pisałem o szukaniu dziewczyny, miałem skończyć z tamtym portalem i nie wydurniać się w te ogłoszenia, i odpowiadanie na nie, ale nie widziałem narazie innych sposobów, więc postanowiłem napisać ogłoszenie jeszcze raz, ale tym razem się postarałem i napisałem wierzszowane ale z nutą humoru. I udało się, jedna dziewczyna odpisała, już wymieniliśmy kilka maili ( takich konkretniejszych i wszystkie tylko rymowane- kórde nad każdym spędzałem co najmniej kilkanaście minut, bo Mickiewicz ze mnie żaden, zle podobało mi się i widać Jej też:) Efekt taki, że jutro spotkanie...kurde stresuje się żeby nie zawalić, bo mam to w zwyczaju niechlubnym. Będę się starał być sobą i na luzie i wogóle...tak to ma wyglądać a realia zweryfikują. Ja zachowuje się w określony sposób jakby w odpowiedzi na rozmówcę, oczywiście w początkowych fazach znajomości, czyli w ważnym etapie, więc jeżeli dziewczyna ( nie znam jeszcze nawet jej imienia, bo jak pisałem nasze maile nie były tak prozaiczne np, cześć jak masz na imię, nie nie to były fajne wierszyki porozumiewawcze więc zapomniałem Ją o to zapytać), będzie gadułą to spoko, lub taką która szybko łapie temat, gorzej jak będzie mało mówna, lakoniczna, bo wtedy czuję że ta cisza trwa za długo, a przecież narazie nic poza rozmową nie wchodzi w grę więc nie będę mógł w ten sposób uniknąć peszącego milczenia...ale dresz mam:) Z maili wynika że jeste fajna, pisząć wierszyki nie używa wymuszonych rymów, piszę fakty zawarte w rymowanych strofach, odpowiada uważnie na to co ja piszę, więć porozumienie jest przyjemne, a jakie będzie twarzą w twarzz? mam nadzieje że takie samo:) i wogóle że jej się spodobam i że ona okaże się interesująca...dobra kończe o tym bo jeszcze bardziej się denerwuję:) spotkanie jutro o 16 w krakowie, jak ktoś to przeczyta to proszę o trzymanie za mnie kciuków:)
coś romantycznego, Łzy- az ta Ania Wyszkoni:)
http://www.youtube.com/watch?v=e0mv6PDbVa0
Druga sprawa to nowy rok, który nastał, a ja poczyniłem postanowienia, i będę się ich trzymał bo inaczej będzie źle, a nie chce żeby było źle:)
Jakiś czas temu pisałem o szukaniu dziewczyny, miałem skończyć z tamtym portalem i nie wydurniać się w te ogłoszenia, i odpowiadanie na nie, ale nie widziałem narazie innych sposobów, więc postanowiłem napisać ogłoszenie jeszcze raz, ale tym razem się postarałem i napisałem wierzszowane ale z nutą humoru. I udało się, jedna dziewczyna odpisała, już wymieniliśmy kilka maili ( takich konkretniejszych i wszystkie tylko rymowane- kórde nad każdym spędzałem co najmniej kilkanaście minut, bo Mickiewicz ze mnie żaden, zle podobało mi się i widać Jej też:) Efekt taki, że jutro spotkanie...kurde stresuje się żeby nie zawalić, bo mam to w zwyczaju niechlubnym. Będę się starał być sobą i na luzie i wogóle...tak to ma wyglądać a realia zweryfikują. Ja zachowuje się w określony sposób jakby w odpowiedzi na rozmówcę, oczywiście w początkowych fazach znajomości, czyli w ważnym etapie, więc jeżeli dziewczyna ( nie znam jeszcze nawet jej imienia, bo jak pisałem nasze maile nie były tak prozaiczne np, cześć jak masz na imię, nie nie to były fajne wierszyki porozumiewawcze więc zapomniałem Ją o to zapytać), będzie gadułą to spoko, lub taką która szybko łapie temat, gorzej jak będzie mało mówna, lakoniczna, bo wtedy czuję że ta cisza trwa za długo, a przecież narazie nic poza rozmową nie wchodzi w grę więc nie będę mógł w ten sposób uniknąć peszącego milczenia...ale dresz mam:) Z maili wynika że jeste fajna, pisząć wierszyki nie używa wymuszonych rymów, piszę fakty zawarte w rymowanych strofach, odpowiada uważnie na to co ja piszę, więć porozumienie jest przyjemne, a jakie będzie twarzą w twarzz? mam nadzieje że takie samo:) i wogóle że jej się spodobam i że ona okaże się interesująca...dobra kończe o tym bo jeszcze bardziej się denerwuję:) spotkanie jutro o 16 w krakowie, jak ktoś to przeczyta to proszę o trzymanie za mnie kciuków:)
coś romantycznego, Łzy- az ta Ania Wyszkoni:)
http://www.youtube.com/watch?v=e0mv6PDbVa0
Tagi:
szukanie dziewczyny
03.01.2010 o godz. 15:06
komentuj (0)
Kończą się święta, spędziłem je sam, wczoraj i dzis tylko popołudniu graliśmy w piłkę, ja tylko broniłem bo cholera mam rozwalone kolano ktore kuruję a drugą wizyte u ortopedy mam w poniedziałek (cholernie drogą wizytę jeszcze dodam), ale może w końcu zagram z moją drużyną w lidze halowej którą musiałem nagle opuścić. Coś unikam tematu świąt, to chyba oczywiste, spędziłem je samotnie w pustym mieszkaniu. Chciałem tak trochę nawiązać do tradycji czy może poprawić sobie humor i w Wigilię postanowiłem zrobić dobre jedzu w postaci barszczu z uszkami i ryby. To był głupui pomysł, to było bez sensu, bez rodziny to było przykre. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni... no nie wiem, jakoś nie czuję się mocniejszy po tym, bądź co bądź, traumatycznym przeżyciu (samotnych świętach).
Tagi:
trzy po trzy
"oglądam zwiastun filmu i zastanawiam się czy dożyje premiery"- słowa jednej z pacjentek chorych na raka w serialu dr House. Cholera przerombane.
Tagi:
hengodowe bajania
Jak być super człowiekiem? Jak sprawić żeby rodzina z chęcią zapraszała na święta, lub wogóle zapraszała? Jak postępować żeby nie spędzać samotnie życia? Jak zdobywać i utzrzymywać przyjaźnie? Jak nie myśleć jakie jest prawdopodobieństwo przeżycia zdeżenia człowieka z pociągiem?
nie wiem
nie wiem
Tagi:
trzy po trzy
aha i dodam jeszcze jakąś piosenkę żeby nie było głucho ewentualnym Czytaczom, fajna ta piosenka
http://www.youtube.com/watch?v=cBEPW74GZos
http://www.youtube.com/watch?v=cBEPW74GZos
Tagi:
piosenka
Oto mój drugi wpis.
coś mało pisze, myślałem że będę więcej pisał, ale widać są to za mało sprecyzowane myśli, no i jeszcze fakt że raczej nikt moich pulicerowskich tekstów nie czytuje...
Jest już późno, prawie pierwsza w nocy, a ja długo już przed komputerem a jest sobota- tak film "królowie nocy" to nie o mnie, bo jak widać duszą towarzystwa nie jestem tylko w domu siedzę, cholera głupio.
Co to ja miałem pisać...a już wiem, nie o moim życiu towarzyskim tylko o poszukiwaniach dziewczyny w internecie...cholernie trudne zadanie:( ja to nie szukam może na jakąś szeroką skalę, szukam na portalu gumtree w dziale ogłoszenia- dziewczyna szuka chłopaka, wypatruję jakieś ogłoszenie dziewczyny w wieku mi podobnym, która szuka wchłopaka w wieku jej podobnym (myślę to ja), spokojnego, wrażliwego, z zasadami(myślę to ja), uczciwego, z kórym można pogadać o czymś mądzrzejszym, romantycznego (myślę kurde to ja). No więc atakuję i piszę- cześć, to Twój szczęśliwy dzień, to właśnie mnie szukasz, jestem tutaj, bierz mnie:)...no dobra nie pisze tak, poprostu staram się delikatnie dać do zrozumienia potencjalnej Ukochanej że wyrażam chęć kandydowania na jej lubego, lub po ludzku poprostu coś tam zagaduje, właściwie za-pisuje(?), bo odbywa się to wszystko drogą mailową. No i cóż, sądząc wogóle po tym że ten temat poruszam, to ewentualny czytacz mojego tekstu ( tak jestem w tej kwestii super optymistą, mam nadzieję że takowy choć jeden się znajdzie) pomyśli że nic z tego nie wyszło, i cóż rację mu przyznam bo cholera totalna klapa i nic z tego nie wyszło. Ani jedna potencjalna Ukochana nie odpisała, a takowych znalazłem aż trzy, pasowałem do kryteriów, oczywiście subiektywnie i ogólnie rzecz biorąc, i moje zagadanie (za-pisanie) nie było myślę jakieś złe, i nawet mojego zdjęcia jeszcze nie przesłałembo gdyby to nastapiło i wtedy by się kontakt urwał to myślę że bym się domyślił dlaczego tak się stało, a tu nie wiem czemu głucho i prrzeżywam to z nieukrywanym smutkiem:( cóż, jak to mówi przysłowie- jutro też jest dzień, do ośmiu razy sztuka, nadzieja umiera ostatnia- i inne pokrzepiające, trzeba wytrwać. No i wytrwam bo ciężko za towarzyszkę mieć samotność (dziwnie napisane) ale już z tą samotnością to gadam takie to już stadium z nią obcowania. Kończe na dziś już chwalenie się "udanym" dniem i idę spać. Apropo spania, wczoraj miałem serię fajnych snów, a i taki romantyczny się trafił:) ale była akcja, napięcie, przygoda, kilka dramatycznych momentów- taka moja alternatywna rzeczywistośc, no na chwilę obecną lepsza niż nie alternatywna. Pozdrawiam ewentualnych czytaczy i dziękuję za czyytanie:)
[taki optymista ze mnie w tej kwestii:)]
coś mało pisze, myślałem że będę więcej pisał, ale widać są to za mało sprecyzowane myśli, no i jeszcze fakt że raczej nikt moich pulicerowskich tekstów nie czytuje...
Jest już późno, prawie pierwsza w nocy, a ja długo już przed komputerem a jest sobota- tak film "królowie nocy" to nie o mnie, bo jak widać duszą towarzystwa nie jestem tylko w domu siedzę, cholera głupio.
Co to ja miałem pisać...a już wiem, nie o moim życiu towarzyskim tylko o poszukiwaniach dziewczyny w internecie...cholernie trudne zadanie:( ja to nie szukam może na jakąś szeroką skalę, szukam na portalu gumtree w dziale ogłoszenia- dziewczyna szuka chłopaka, wypatruję jakieś ogłoszenie dziewczyny w wieku mi podobnym, która szuka wchłopaka w wieku jej podobnym (myślę to ja), spokojnego, wrażliwego, z zasadami(myślę to ja), uczciwego, z kórym można pogadać o czymś mądzrzejszym, romantycznego (myślę kurde to ja). No więc atakuję i piszę- cześć, to Twój szczęśliwy dzień, to właśnie mnie szukasz, jestem tutaj, bierz mnie:)...no dobra nie pisze tak, poprostu staram się delikatnie dać do zrozumienia potencjalnej Ukochanej że wyrażam chęć kandydowania na jej lubego, lub po ludzku poprostu coś tam zagaduje, właściwie za-pisuje(?), bo odbywa się to wszystko drogą mailową. No i cóż, sądząc wogóle po tym że ten temat poruszam, to ewentualny czytacz mojego tekstu ( tak jestem w tej kwestii super optymistą, mam nadzieję że takowy choć jeden się znajdzie) pomyśli że nic z tego nie wyszło, i cóż rację mu przyznam bo cholera totalna klapa i nic z tego nie wyszło. Ani jedna potencjalna Ukochana nie odpisała, a takowych znalazłem aż trzy, pasowałem do kryteriów, oczywiście subiektywnie i ogólnie rzecz biorąc, i moje zagadanie (za-pisanie) nie było myślę jakieś złe, i nawet mojego zdjęcia jeszcze nie przesłałembo gdyby to nastapiło i wtedy by się kontakt urwał to myślę że bym się domyślił dlaczego tak się stało, a tu nie wiem czemu głucho i prrzeżywam to z nieukrywanym smutkiem:( cóż, jak to mówi przysłowie- jutro też jest dzień, do ośmiu razy sztuka, nadzieja umiera ostatnia- i inne pokrzepiające, trzeba wytrwać. No i wytrwam bo ciężko za towarzyszkę mieć samotność (dziwnie napisane) ale już z tą samotnością to gadam takie to już stadium z nią obcowania. Kończe na dziś już chwalenie się "udanym" dniem i idę spać. Apropo spania, wczoraj miałem serię fajnych snów, a i taki romantyczny się trafił:) ale była akcja, napięcie, przygoda, kilka dramatycznych momentów- taka moja alternatywna rzeczywistośc, no na chwilę obecną lepsza niż nie alternatywna. Pozdrawiam ewentualnych czytaczy i dziękuję za czyytanie:)
[taki optymista ze mnie w tej kwestii:)]
Tagi:
szukanie dziewczyny
Mój pierwzsy wpis w mój blog, fajnie. Dzisiaj nic się nie stało właściwie ciekawego. Pisze raczej żeby pisać, przwecież teraz tyle takich smieciowych rzeczy jest że mało kto czyta to. Wczoraj oglądałem ciekawy film "strzelec", skończył się tak że koleś rozwala skorumpowanych, oraz tych którzy są twórcami lub czołowymi postaciami w spisku mającym na celu poprostu eliminowanie przeszków na drodze do pozyskania wiekszej ilości dóbr. Dość życiowa sprawa, no może poza rozwalającym kolesiem, bo on pewnie jako jedyny był postacią fikcyjną, dla której nie można znaleść w świecie rzeczywistym odpowiednika. Tu akurat chodziło o biznes naftowy i amerykańskie sposoby na pozyskiwanie nowych źródeł tego boskiego płynu, dla którego można zrobić wszystko, ni, nie można , ale jeżeli się to robi to trzeba obowiązkowo nazwać to konwencjonalnie, uwierzyć w te wątpliwe informacje i cieszyć się że cena ambrozji jest na tałym poziomie. zresztą nie ważne, każdy wie jacy są ludzie...chcesz przecież wieść dostatnie życie prawda? na koniec pisaności piosenka, z też fajnego filmu i w gruncie rzeczy o pdodnej tematyce.
http://www.youtube.com/watch?v=dowWrTkvxEs
http://www.youtube.com/watch?v=dowWrTkvxEs
Tagi:
hengodowe bajania


